W minioną sobotę odbyła się gala finałowa XI edycji konkursu dla projektantów Off Fashion. Kielecka impreza z roku na rok staje się coraz bardziej dojrzalsza a poziom projektów kolejnych edycji budzi szacunek. Off Fashion nie jest topowym konkursem w Polsce, jeszcze wyprzedza nas Warszawa, Łódź czy Kraków, ale już jesteśmy w ścisłej czołówce. Off ma specyficzny klimat, który przyciąga ludzi z całej Polski. Nie sposób go pomylić z innymi konkursami w kraju.
Tematem przewodnim XI edycji było hasło „Per Fumum” – w wolnym tłumaczeniu „przez dym”. Organizatorzy otrzymali 114 zgłoszeń, do piątkowego finału zakwalifikowano 94 kolekcji, a do rywalizacji finałowej przystąpiło 22 projektantów. Poziom finału był bardzo wyrównany i ciężko było wskazać zdecydowanego faworyta. W jury głównym zasiadło 12 osób: Marcin Paprocki, Mariusz Brzozowski, Mariusz Przybylski, Wojciech Grzybała, Tomasz Jacyków, Dorota Wróblewska, Lidia Popiel, Connie Vaever, Farouk Chekoufi, Bianca Cimotta Lami, Michał Zaczyński i Halina Zawadzka. Po raz pierwszy w historii kieleckiego konkursu jedną z nagród przyznawało jury blogerów pod moim przewodnictwem. Niestety po popołudniowym panelu dyskusyjnym zaproszone blogerki (Alice Point i Fashionelka) musiały wracać do domu, więc jury blogerów, wbrew wcześniejszym założeniom uszczupliło się do dwóch osób: ja i Wojtek Szarski (Macaroni Tomato).
Nasze obrady były dość krótkie, choć nasze początkowe typy zupełnie się różniły. Okazało się, że kolekcje, które u mnie miały noty najwyższe, u Wojtka miały najniższe. I na odwrót. Musieliśmy zatem szukać kompromisu. Zdecydowaliśmy się wyróżnić kolekcję męską (choć tu pewne pojawi się sporo komentarzy podważających tę kategorię) Katarzyny Kmiecik. Dla mnie ta kolekcja była jedną z najbliższych hasłu „Per Fumom”. Kolekcja ta wywołuje u mnie skojarzenia z kolekcjami i perfumami marek Etro i Kenzo. Oczywiście nie jest to kolekcja klasyczna i typowo „męska”, ale należy pamiętać, że kielecki konkurs, jak sama nazwa wskazuje skupia się na modzie offowej, a nie użytkowej.
Fot. Jarosław Kubalski/Agencja Gazeta
Fot. Zuzanna Knap/KCK
Fot. Zuzanna Knap/KCK
Jury główne na podium umieściło następujące kolekcje:
1. Katarzyna Lanckorońska – „W sieci”.
Fot. Jarosław Kubalski/Agencja Gazeta
2. Anna Letycja Walicka – „Nihil” (najwyżej oceniona na mojej karcie do głosowania).
Fot. Jarosław Kubalski/Agencja Gazeta
3. Maciej Trzmiel – „Kamień”.
Fot. Jarosław Kubalski/Agencja Gazeta
Wydarzeniami towarzyszącymi gali finałowej były dwa bardzo dobre „gościnne” pokazy. Pochodząca z Kielc, a odnosząca sukcesy w Europie projektantka Katarzyna Łęcka zaprezentowała kolekcję „Grey Winter”, a projektant Simone Bruno pokazał kunszt włoskiej szkoły projektowania.
Podczas gali finałowej zabrakło mi jedynie scenografii i zapachu, który współgrałby z tematem przewodnim tej edycji. Śnieżnobiała scenografia była piękna, trochę w stylu ostatniego pokazu Chanel, ale moim zdaniem nie do końca pasowała do hasła „Per Fumum”. Zabrakło także jakiegoś zapachu, pamiętam jeszcze jesienną edycję, podczas której w całym amfiteatrze unosił się wspaniały zapach liści. Teraz czegoś takiego zabrakło.
Kolejna edycja już w listopadzie tego roku. Mam nadzieję, że również z udziałem jury blogerów.
Tematem przewodnim XI edycji było hasło „Per Fumum” – w wolnym tłumaczeniu „przez dym”. Organizatorzy otrzymali 114 zgłoszeń, do piątkowego finału zakwalifikowano 94 kolekcji, a do rywalizacji finałowej przystąpiło 22 projektantów. Poziom finału był bardzo wyrównany i ciężko było wskazać zdecydowanego faworyta. W jury głównym zasiadło 12 osób: Marcin Paprocki, Mariusz Brzozowski, Mariusz Przybylski, Wojciech Grzybała, Tomasz Jacyków, Dorota Wróblewska, Lidia Popiel, Connie Vaever, Farouk Chekoufi, Bianca Cimotta Lami, Michał Zaczyński i Halina Zawadzka. Po raz pierwszy w historii kieleckiego konkursu jedną z nagród przyznawało jury blogerów pod moim przewodnictwem. Niestety po popołudniowym panelu dyskusyjnym zaproszone blogerki (Alice Point i Fashionelka) musiały wracać do domu, więc jury blogerów, wbrew wcześniejszym założeniom uszczupliło się do dwóch osób: ja i Wojtek Szarski (Macaroni Tomato).
Nasze obrady były dość krótkie, choć nasze początkowe typy zupełnie się różniły. Okazało się, że kolekcje, które u mnie miały noty najwyższe, u Wojtka miały najniższe. I na odwrót. Musieliśmy zatem szukać kompromisu. Zdecydowaliśmy się wyróżnić kolekcję męską (choć tu pewne pojawi się sporo komentarzy podważających tę kategorię) Katarzyny Kmiecik. Dla mnie ta kolekcja była jedną z najbliższych hasłu „Per Fumom”. Kolekcja ta wywołuje u mnie skojarzenia z kolekcjami i perfumami marek Etro i Kenzo. Oczywiście nie jest to kolekcja klasyczna i typowo „męska”, ale należy pamiętać, że kielecki konkurs, jak sama nazwa wskazuje skupia się na modzie offowej, a nie użytkowej.
Fot. Jarosław Kubalski/Agencja Gazeta
Fot. Zuzanna Knap/KCK
Fot. Zuzanna Knap/KCK
Jury główne na podium umieściło następujące kolekcje:
1. Katarzyna Lanckorońska – „W sieci”.
Fot. Jarosław Kubalski/Agencja Gazeta
Fot. Jarosław Kubalski/Agencja Gazeta
3. Maciej Trzmiel – „Kamień”.
Fot. Jarosław Kubalski/Agencja Gazeta
Wydarzeniami towarzyszącymi gali finałowej były dwa bardzo dobre „gościnne” pokazy. Pochodząca z Kielc, a odnosząca sukcesy w Europie projektantka Katarzyna Łęcka zaprezentowała kolekcję „Grey Winter”, a projektant Simone Bruno pokazał kunszt włoskiej szkoły projektowania.
Podczas gali finałowej zabrakło mi jedynie scenografii i zapachu, który współgrałby z tematem przewodnim tej edycji. Śnieżnobiała scenografia była piękna, trochę w stylu ostatniego pokazu Chanel, ale moim zdaniem nie do końca pasowała do hasła „Per Fumum”. Zabrakło także jakiegoś zapachu, pamiętam jeszcze jesienną edycję, podczas której w całym amfiteatrze unosił się wspaniały zapach liści. Teraz czegoś takiego zabrakło.
Kolejna edycja już w listopadzie tego roku. Mam nadzieję, że również z udziałem jury blogerów.































